Pierwsza sesja: zrozumiale, spokojnie i bez pośpiechu
„Nie umiem pozować”, „nie jestem fotogeniczna”, „będzie niezręcznie” - to najczęstsze słowa przed pierwszą sesją.
Obawy, które słyszę najczęściej
„Nie umiem pozować”
Naprawdę
I nie musisz umieć. Pozy wybieramy wcześniej w moodboardzie, a na sesji podpowiadam każdą: gdzie patrzeć, gdzie ręce, jak stanąć.
„Nie jestem fotogeniczna”
Naprawdę
Fotogeniczność to światło i kadr, a nie cecha charakteru. To moja praca, nie Twoja. Nie zmieniam wyglądu - pokazuję Cię taką, jaka jesteś, w najlepszym świetle.
„Będzie niezręcznie przed kamerą”
Naprawdę
Pierwsze 15 minut to po prostu rozmowa i rozgrzewka, bez „idealnych” kadrów. Skrępowanie mija samo, a najlepsze zdjęcia są zwykle z drugiej połowy sesji.
Jak przebiega pierwsza sesja
Nigdy nie zostajesz sam na sam z aparatem: na każdym kroku wiadomo, co się dzieje i co robić.
Poznanie się i moodboard - przed sesją
Omawiamy pomysł, a ja przygotowuję moodboard z pozami, nastrojem i światłem. Przychodzisz, wiedząc już, jak wszystko będzie wyglądać.
Rozgrzewka bez presji
Zaczynamy od prostych kadrów i rozmowy. Można się śmiać, ruszać, „nie umieć” - to część procesu.
Prowadzę Cię w kadrze
Każdą pozę podpowiadam i pokazuję sama. Co jakiś czas oglądamy kadry razem na aparacie - widzisz, że wszystko wychodzi.
Naturalna obróbka
Po sesji - delikatny retusz: światło, kolor, zachowana tekstura skóry. Bez plastiku i zmiany rysów.

Przed pierwszą sesją
